ha!art logo
Wybierz kategorię
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Subskrypcja
Chcesz otrzymywać informacje o nowościach w naszym sklepie?
Wpisz swój adres e-mail!



Towar dnia
Podgląd zamówienia

Aby sprawdzić status zamówienia wpisz jego unikalny numer
Informacje o produkcie
Kliknij aby zobaczyć zdjęcie w oryginalnej wielkości
Ha!art 60 Utopie/DystopiePROMOCJA!NOWOŚĆ!
ISBN: 1641-7453
Liczba stron: 112
Oprawa: broszurowy
Format: A4
Rok wydania: 2017
Język: polski

Wstęp

Nie zamierzamy udawać, że w trakcie pracy nad numerem poświęconym utopiom i dystopiom przeczytałyśmy ponownie z ołówkiem w ręce Archeologie przyszłości Fredrica Jamesona, pochylając się z uwagą nad związkami ponowoczesności i myślenia utopijnego. Inspiracja wypłynęła z codzienności – słyszymy i czytamy w mediach słowo „dystopia” odmieniane przez wszystkie przypadki, mijamy wystawy księgarń, na których nagle zaczęto eksponować publikacje z „utopią” i „dystopią” w tytule, i pasjami oglądamy bijące rekordy popularności seriale, takie jak Opowieść podręcznej (przeczytajcie książkę!) czy Black Mirror.

Ogłaszając nabór do czasopisma i prowadząc własne poszukiwania, spodziewałyśmy się natłoku literatury pełnej przerażających wizji przyszłości, zupełnie innych i straszniejszych od tego, czego obawiały się poprzednie pokolenia. Faktycznie, tę część numeru, która prezentuje literaturę z różnych stron naszego środkowoeuropejskiego podwórka, zdominowały raczej nieprzyjemne obrazy, rzadko przetykane nieśmiałymi przebłyskami nadziei. Pewne motywy dobrze znane z dwudziestowiecznych powieści okazały się trwałe i niezmienne (dystopijne bingo – policzcie wszystkie karaluchy i odpady nuklearne, które pojawiają się na kolejnych stronach), prowokując do pytania, czy aby literatura nadal nadąża za rzeczywistością. A może po prostu boimy się tylko tego, co jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, a nasze wyobrażenia w sporej mierze zapośredniczone są w popkulturze?

Wydaje się, że jednym z istotnych źródeł lęku jest obawa, że kiedyś spełnią się nasze utopijne pragnienia – w krzywym zwierciadle, w koszmarnym śnie, z którego nie będziemy się mogli obudzić. Tu na scenę wkracza wciąż jeszcze mało rozpowszechniony termin „ambiutopia” – dobrze opisujący świadomość ludzi XXI wieku, uzbrojonych w wiedzę o niebezpieczeństwach utopii, pozbawionych jednak pogardy i głębokiego sceptycyzmu wobec niej charakterystycznego dla poprzednich pokoleń. Ambiutopia łączy utopijne i antyutopijne impulsy, zwracając uwagę na ich naprzemienność i nierozłączność, a także uwidaczniając, jak bardzo utopia nas pociąga i jak bardzo boimy się, co mogłoby się stać, gdyby nasze sny się urzeczywistniły. Parafrazując rosyjskiego filozofa Nikołaja Bierdiajewa, w utopiach najgorsze jest to, że istnieje ryzyko ich spełnienia. Tymczasem ambiutopianizm proponuje wersję bezpieczną i nawet niejako komfortową – wycieczkę do przyszłości z licznymi gwiazdkami zastrzegającymi nierealność albo wręcz destrukcyjność naszych marzeń.

Dlatego w części eseistycznej autorzy i autorki weryfikują dawne utopijne wizje – czasem nas one bawią (Marek Wojnar pisze o ukraińskiej Wielkiej Lechii), czasem inspirują (tekst Martyny Nowickiej o Fun Palace), innym razem z humorem demonstrują skrywane traumy i marzenia o wielkości (tłumaczenie i tekst Daniela Warmuza poświęcony węgierskiemu superbohaterowi Człowiekowi Turulowi). Przyglądamy im się może z dystansem, ale też sentymentem (tekst o utopiach spółdzielczych Jerzego Stachowicza i Agnieszki Haski). Trafiają się jednak i tacy, którzy wprost twierdzą, że wiele z dotykających nas dziś problemów wynika z pochopnego zarzucenia utopijnego myślenia (Krešimir Zovak w tekście Od wieku utopii do wieku ksenofobii) – symptomatyczny może być fakt, że to właśnie ten tekst wzbudził w nas najwięcej wątpliwości, ostatecznie jednak pozostawiamy tę diagnozę praktycznie bez zmian, pod rozwagę czytelnikom i czytelniczkom. Może jednak warto dać szansę członkostwu w „drużynie utopii” (z zastrzeżeniami, oczywiście), tak jak robi to Ewa Drygalska, wypytując Nicka Srnicka o nadzieje stwarzane przez myślenie akceleracjonistyczne.

Przyznajmy szczerze, pociąga nas ambiutopijność, nadzieja i obawa, być może najlepiej widoczne w tekście Wiktorii Bieliaszyn Fantazja o Rosji, która ironicznie eksploruje, co by było, gdyby spełniły się nasze marzenia o życiu w „normalnym” kraju i społeczeństwie.

Cena
Ilość
12,00 zł
10,00 zł
Produkty z tej samej kategorii
red. Aleksandra Pięciak, Aleksander Ryś
55 numer czasopisma ha!art. Nasz cel był bardzo klarowny: wydrukować internet. No może nie cały internet, ale jego sferę memową, memiczną, memiastą, memesową, śmieszną, obrazkową, niepoważną. A z tej sfery memowej jeszcze część dankową, najbardziej pojechaną, niszową, niezrozumiałą i #najlepszą. Wszyscy marnujemy dużo czasu w internecie i właśnie o tym marnowaniu czasu piszą i rysują Anczykowski, Kacprzak, Kaleta, Shuty, Zając, cichy nabiau oraz wielu innych
opracowanie zbiorowe
Scenariusz niezależnego filmu bardziej nawet niż gotowy projekt studyjnej produkcji musi przyciągnąć uwagę potencjalnych instytucji czy osób prywatnych; poza kinem offowym fragmenty prozy i poezji (Dziwak, Pułka, Fajfer, Macierzyński)
Zapytaj o szczegóły
Imię i nazwisko:
E-mail:
Telefon:
Twoje pytanie:
Wpisz kod widoczny na obrazku:
weryfikator
Data Ostatniej Aktualizacji: 2016-04-24